Szukaj

niedziela, 22 kwiecień 2018
Strona główna arrow Prasa arrow Bliżej jądra


Bliżej jądra PDF Drukuj E-mail
Dodał wtorek
poniedziałek, 21 marzec 2005
ENERGETYKA
Będziemy budować elektrownie z reaktorami wodnymi

Rzeczpospolita - 08.03.99 Nr 56

Na świecie istnieje ponad 430 komercyjnych reaktorów energetycznych. Energetyka jądrowa dostarcza ok. 17 proc. światowej energii elektrycznej. Jej wykorzystanie bezpośrednio zapobiega emisji do 2,3 mld ton dwutlenku rocznie rocznie, co odpowiada prawie jednej trzeciej całkowitej ilości CO2 emitowanej obecnie na całym świecie. Na światowej konferencji w Kioto nasz kraj zobowiązał się do redukcji emisji dwutlenku węgla do 2010 r. o 6 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r. - Bez rozwoju energetyki jądrowej w Polsce nie wywiążemy się z tej obietnicy - stwierdzili w rozmowie z "Rz" prof. Zdzisław Celiński z Zakładu Energetyki i Techniki Jądrowej Politechniki Warszawskiej oraz dr Tadeusz Wójcik, prezes Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego.

Wkrótce odbędzie się w Warszawie międzynarodowe seminarium "Energetyka jądrowa dla Polski", którego organizatorami są Stowarzyszenie Elektryków Polskich, Instytut Energii Atomowej, Komitet Problemów Energetyki PAN oraz Polskie Towarzystwo Nukleoniczne. Wszystkie te organizacje podpisują się pod opcją jądrową rozwoju energetyki w Polsce.

Podpisaliśmy Międzynarodową Konwencję Zmian Klimatycznych. Intensywnie przygotowujemy się do przystąpienia do Unii Europejskiej. To z kolei nakłada na nasz kraj obowiązek zróżnicowania źródeł energii. Do wyboru mamy gaz, atom, źródła odnawialne (mają znaczenie marginalne) oraz coraz droższy węgiel.

Obecny udział 95-proc. węgla w produkcji energii elektrycznej oraz jego 37-proc. udział w finalnym zużyciu (dla porównania z 8-proc. w Niemczech, 7-proc. w Anglii i 5-proc. w Finlandii) ukazuje, że dywersyfikacja źródeł energii może być trudnym zadaniem dla polskiej ekonomiki.

- Na razie energii elektrycznej mamy pod dostatkiem, ale wiadomo, że rozwój przemysłu i wzrost dobrobytu ludności sprawi, iż w niedalekiej już przyszłości pojawi się dylemat, jak pokryć zwiększone zapotrzebowanie na energię elektryczną - uprzedza prof. Zdzisław Celiński, przewodniczący Komitetu Energetyki Jądrowej Stowarzyszenia Elektryków Polskich.

Jeśli policzymy liczbę kilowatogodzin przypadającą na mieszkańca, to się okazuje, że jesteśmy daleko w tyle za innymi krajami cywilizowanymi. Za nami są tylko Grecja i Portugalia - państwa południowe, w których zużywa się mało energii na ogrzewanie. Jeśli chodzi o Europę Środkową, w zużyciu energii jesteśmy na ostatnim miejscu.

Może gaz

- Wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną nie będziemy mogli pokryć przez wykorzystanie własnych zasobów węgla - uważa dr Tadeusz Wójcik. Koszty wydobycia rosną. Coraz trudniejsze warunki geologiczne oraz wymagania ochrony środowiska spowodują ograniczenie wydobycia węgla zarówno kamiennego, jak i brunatnego.

Dziś być może opłacałoby się inwestować w gaz.

- Nie da się jednak zaprognozować rozwoju cen gazu na dłuższą perspektywę. Żadna z prognoz opracowywanych w ciągu ostatnich 20-30 lat się nie sprawdziła - podkreślił prof. Zdzisław Celiński. Natomiast jeśli mamy dokonać wyboru ekonomicznego między elektrownią węglową, jądrową czy gazową, musimy brać pod uwagę okres 50 lat. Bo teraz elektrownie jądrowe buduje się na 50-60 lat. Musimy przewidywać rozwój kosztów w całym tym okresie. Warto przy tym zwrócić uwagę, że udział kosztów surowców jądrowych w koszcie jednostki wyprodukowanej energii leży poniżej 5 proc., w rażącej sprzeczności do takiego udziału w elektrowniach węglowych i gazowych, gdzie wynosi on powyżej 60 proc. Stąd błąd w długoterminowym prognozowaniu rozwoju cen surowców jądrowych nie ma większego znaczenia.

Na konferencji 25-26 marca nie zapadnie decyzja o budowie elektrowni jądrowej w Polsce. Jak twierdzi dr Tadeusz Wójcik, w analizach programu rozwoju elektrowni jądrowych eksperci przyjęli, że będziemy budować elektrownie z reaktorami wodnymi (PWR i BWR) nowej generacji odpowiadające wymaganiom dokumentu EUR. Dla wytworzenia energii elektrycznej z paliw jądrowych niezbędne będzie zainstalowanie w elektrowniach jądrowych w 2050 r. 22 GWe w wariancie "oszczędniejszym" lub 28 GWe w wariancie "bogatszym".

Pełne wykorzystanie zbudowanych do 2050 r. elektrowni jądrowych pozwoli na wytworzenie w nich 9450 TWh energii elektrycznej w scenariuszu skromniejszym lub 12 640 - w drugim przypadku. Okres eksploatacji obiektu szacuje się na 60 lat. Wyłączenie ostatniej ze zbudowanych w okresie do 2050 r. elektrowni nastąpi w 2110 r.

Co z wypalonym paliwem?

Czarniejszą niż węgiel stroną energetyki jądrowej są odpady promieniotwórcze, dla których na całym świecie nie ma bezpiecznego miejsca.

W ramach Strategicznego Programu Rządowego, realizowanego pod patronatem Państwowej Agencji Atomistyki, przeanalizowano 8 perspektywicznych rejonów dla lokalizacji składowiska odpadów, zbadano warunki geologiczne i hydrogeologiczne w tych rejonach. Odwiercono 50 otworów do głębokości 15 m.

Badane są również głębokie formacje geologiczne. Wykorzystanie kopalni do składowania odpadów po zakończeniu ich eksploatacji wydaje się rozwiązaniem korzystnym pod względem ekonomicznym. W Niemczech np. do tego celu udało się wykorzystać 3 kopalnie na terenie Dolnej Saksonii - Asse, Morsleben i Konrad.

Najkorzystniejsze w naszych warunków są wysady solne (Damasławek, Kłodawa, Łanięta) - podaje prof. Celiński. Złoża soli w Polsce są liczne i stosunkowo dobrze rozpoznane od strony geologicznej. W Niemczech i w USA właśnie w soli kamiennej zaawansowana jest budowa składowisk dla odpadów wysokoaktywnych.

Zielone - argumentem

Cztery ważne organizacje przemysłu jądrowego z trzech kontynentów: Foratom - reprezentujący europejski przemysł jądrowy w Brukseli, Japońskie Forum Forum Przemysłu Atomowego (JAIF), amerykański Instytut Energii Jądrowej (NEI) oraz Instytut Uranu z siedzibą w Londynie, który jest organizacją międzynarodową, podczas konferencji w Kioto wezwały do uznania roli energetyki jądrowej w ograniczaniu emisji gazów szklarniowych.

Z perspektywy Europy, prezes Foratomu, Stig Sandkief ze Szwecji powiedział, że energetyka jądrowa wytwarza prawie jedną trzecią elektryczności produkowanej w Europie i co roku zapobiega emisji 700 mln ton dwutlenku węgla - co odpowiada jednoczesnemu usunięciu z dróg na taki sam okres wszystkich prywatnych samochodów Europy.

Ron Simard z NEI chwalił amerykańskie "jądra": Dla zastąpienia całej mocy zainstalowanej w istniejących w USA siłowniach jądrowych przez inne elektrownie nie wykorzystujące paliw kopalnych, konieczne by było do 2015 r. 35-krotne zwiększenie wydajności obecnych odnawialnych źródeł energii. Ale to umożliwiłoby zaledwie utrzymanie status quo - nie wpłynęłoby w najmniejszym stopniu na rozwiązanie kluczowego problemu, jak zmniejszyć, a nie zwiększać emisje dwutlenku węgla.

Energetyka jądrowa, sama w sobie, nie stanowi odpowiedzi na zagadnienie globalnego ocieplenia. Jednak niezwykle trudno będzie powstrzymać globalne ocieplenie bez energetyki jądrowej.

Krystyna Forowicz - www.rzeczpospolita.pl
<< wstecz   dalej >>

Sponsor
Hosting w KEI.pl
Reklama
Copyright © 2001 - 2006. Wszystkie prawa zastrzeżone. Mambo. powered by www.webdeco.pl. Hosting w Kei.pl - serwery dedykowane, kolokacja, Kalendarz rajdowy