Szukaj

niedziela, 19 sierpień 2018
Strona główna arrow Prasa arrow Co się wydarzyło w Three Mile Island


Co się wydarzyło w Three Mile Island PDF Drukuj E-mail
Dodał wtorek
poniedziałek, 21 marzec 2005
Czyszczenie reaktora trwało 12 lat i kosztowało 973 mln USD

Rzeczpospolita - 29.03.99 Nr 75

Wybuch reaktora w czarnobylskiej elektrowni był najgorszą cywilną katastrofą jądrową, największą ekologiczną. Awaria w siłowni jądrowej Three Mile Island w Stanach Zjednoczonych była największą katastrofą ekonomiczną. Obie w skutkach nieporównywalne.

Ale w jednym i drugim przypadku zawiodła technika i zawinili ludzie.

20 lat temu


Awaria w bloku nr 2 siłowni jądrowej Three Mile Island (TMI-2) była związana z niewielkim wyciekiem wody z układu reaktora. Właściwą diagnozę postawiono zbyt późno, dopiero po tym, jak doszło do poważnego uszkodzenia rdzenia reaktora zawierającego paliwo jądrowe.

Pierwotnymi przyczynami nieodpowiedniego zareagowania operatorów na nieplanowe, automatyczne wyłączenie reaktora o godzinie 4 nad ranem w środę, 28 marca 1979 r., okazały się braki w wyposażeniu pomiarowo-kontrolnym w sterowni oraz niewłaściwe przeszkolenie awaryjne personelu - twierdzą przedstawiciele NRC (Nuclear Regulatory Commission, amerykańska Komisja Dozoru Jądrowego).

Czyszczenie uszkodzonego układu reaktorowego w TMI-2 zabrało niemal 12 lat i kosztowało blisko 973 mln USD. Konieczna była dekontaminacja powierzchni obiektu. Woda wykorzystana i przechowywana w procesie czyszczenia musiała być poddana uzdatnieniu. Ze zbiornika reaktora trzeba było usunąć ponad 100 ton uszkodzonego paliwa uranowego. Przy czyszczeniu obiektu zatrudnionych było 1000 pracowników odpowiednio wyszkolonych.

Czyszczenie bloku rozpoczęto w sierpniu 1979 r., od wysłania do Richland w stanie Waszyngton pierwszego transportu niskoaktywnych odpadów promieniotwórczych, powstałych na skutek awarii. W fazie końcowej czyszczenia, w roku 1991, przeprowadzono ostateczne pomiary paliwa pozostałego w niedostępnych częściach zbiornika reaktora. Pozostało tam paliwo w ilości ok. 1 proc. Ponadto w 1991 r. wypompowano resztę wody z reaktora TMI-2. Operacja czyszczenia została zakończona w grudniu 1993 r. W dniu dzisiejszym TMI-2 jest pod stałą kontrolą. Monitoruje się układy wentylacji i kanalizacji deszczowej. Zachowano wyposażenie niezbędne do utrzymania obiektu w bezpiecznym stanie na długi czas. Nie przewiduje się dalszego wykorzystywania tego bloku.

Zasadniczą częścią operacji czyszczenia było wyładowanie paliwa ze zbiornika reaktora. Uszkodzone paliwo pozostawało pod wodą. W październiku 1985 r., po niemal 6 latach przygotowań, pracownicy stojący na platformie umieszczonej nad reaktorem i wyposażeni w narzędzia o długich trzonkach, zaczęli podnosić paliwo do pojemników zawieszonych pod platformą. W sumie przesłano 342 pojemniki z paliwem do przechowywania długoterminowego na terenie Idaho National Laboratory, a cały program został zakończony w kwietniu 1992 r.

Do oczyszczania TMI-2 zużyto ponad 2,8 mln galonów wody (1 galon = 3,785 litrów). Została ona następnie poddana przerobowi i odparowaniu - proces ten zakończono po dwóch latach w sierpniu 1993 r. W lutym 1991 r. Narodowe Stowarzyszenie Inżynierów Profesjonalistów uznało Program Czyszczenia TMI-2 za jedno z największych osiągnięć inżynieryjnych w Stanach Zjednoczonych w 1990 r.

Ceny domów w dół


Po 20 latach od awarii - Peter Loedding, który niedawno przeszedł na emeryturę z funkcji prezesa Susquehanna Aliance, grupy obejmującej organizacje działające na rzecz rozwoju gospodarczego w Środkowej Pensylwanii, twierdzi, że problem został rozwiązany bez żadnych niekorzystnych skutków dla regionu lub jego ludności.

Przyznaje jednak, że w okresie przejściowym, bezpośrednio po awarii, osłabła turystyka w regionie, a ceny domów mieszkalnych w otoczeniu siłowni poszły w dół.

Dziś gospodarka nadal się rozwija we wszystkich aspektach: całkowite zatrudnienie, budowa mieszkań, dochody. Powstają nowe przedsiębiorstwa i osiedla mieszkaniowe. Ludzie w pięciu hrabstwach otaczających TMI: Dauphin, Cumberland, Lancaster, York i Lebanon jakby zapomnieli, co się stało 20 lat temu. Piątek i sobota, 30 i 31 marca 1979 r., były szczytem wywołanych przez awarię lęków, stresu i zamieszania. Atmosfera tamtych dni została opisana w książce z 1982 r. "Kryzys opanowany, Departament Energii w Three Mile Island", której autorami są Philip L. Cantelon i Robert C. Williams.

- Piątek był punktem zwrotnym w historii tej awarii, z uwagi na dwa wydarzenia - podają autorzy książki. Nagły wzrost ciśnienia w reaktorze, zasygnalizowany przez przyrządy w sterowni w środę po południu sugerujący wybuch wodoru, o którym Komisja Dozoru Jądrowego dowiedziała się dopiero w piątek oraz zamierzone uwolnienie gazów promieniotwórczych z siłowni, do którego doszło w piątek rano - 30 marca. Obawa przed kolejną eksplozją wodoru, problemy z komunikacją między różnymi agencjami stanowymi i federalnymi, niejasne komunikaty przekazywane przez media - wszystko to spowodowało, że dyskusja o ewakuacji stała się kwestią akademicką. To była nie ewakuacja, ale exodus ludności spowodowany nie przez to, co naprawdę działo się w Three Mile Island, ale przez to, co w opinii przedstawicieli władz i mediów mogło się wydarzyć.

Setki próbek środowiskowych pobranych w okresie awarii wokół TMI przez Departament Energii oraz ówczesny Departament ds. Środowiska stanu Pensylwania, nie wykazały żadnych odbiegających od norm poziomów skażeń (wyjąwszy gazy szlachetne). Nie stwierdzono obecności jodu.

Burza polityczna


Departament Zdrowia stanu Pensylwania przez 18 lat prowadził rejestr ponad 30 tys. osób, które w czasie awarii mieszkały w odległości do 5 mil (1 mila = 1609 m) od TMI. Nie odnotowano w tej okolicy żadnych odbiegających od normy zjawisk zdrowotnych. Jedynym wykrywalnym skutkiem był stres psychiczny podczas zdarzenia i w okresie wkrótce po nim. Średnia dawka promieniowania nie przekroczyła 1 mSv (milisiwerta) - dawka graniczna ustalona jest na 1 mSv na rok.

W czerwcu 1996 r., 17 lat po awarii w TMI-2, Sylwia Rambo, sędzia sądu okręgowego dla okręgu Harrisburg, odrzuciła zbiorowy pozew dotyczący rzekomych skutków zdrowotnych awarii. Kilkanaście najpoważniejszych instytucji, m.in. Narodowy Instytut Raka przeprowadziło wiele badań, opracowało wiele raportów, by stwierdzić, że wokół 52 siłowni jądrowych, w tym TMI, nie występują zagrożenia dla zdrowia i środowiska.

Nauka nie poszła w las


Po tych dwóch zdarzeniach w elektrowniach atomowych: Three Mile Island w 1979 r., a głównie w Czarnobylu w 1986 r., wielu ludzi nie ma zaufania do energetyki jądrowej. Z jednej strony jest to zrozumiale, z drugiej - niesłuszne.

Nie istnieje bowiem absolutne bezpieczeństwo. Prawie we wszystkich dziedzinach ludzkiej działalności dochodzi do awarii i katastrof. 20 lat temu puściła tama w Morwii w Indiach, co kosztowało życie 15 tys. ludzi. Zderzenie samolotów Boeing 747 na Santa Cruz w 1977 r. pozbawiło życia 576 osób. Przykłady można mnożyć.

Dziś wykorzystano nauki płynące z tamtych awarii i buduje się bezpieczniejsze, bardziej niezawodne elektrownie jądrowe - mówiono podczas dwudniowego Międzynarodowego Seminarium "Energetyka jądrowa dla Polski".

Krystyna Forowicz - www.rzeczpospolita.pl
<< wstecz   dalej >>

Sponsor
Hosting w KEI.pl
Reklama
Copyright © 2001 - 2006. Wszystkie prawa zastrzeżone. Mambo. powered by www.webdeco.pl. Hosting w Kei.pl - serwery dedykowane, kolokacja, Kalendarz rajdowy